Tak, przyznam, że ten wpis powstał pod wpływem piosenki. Piosenka przyszła niespodziewanie, przypomniała się, wygrzebała z otchłani niepamięci. I nie dała o sobie zapomnieć.
Lipcowe noce zwykle są ciepłe i jasne. Prowokują do całonocnych rozmów. Potem pamięta się zapachy i kolory. Zimą trudno uwierzyć, że było kiedyś tak ciepło, że skóra była wilgotna nawet nocą.
Zwłaszcza nocą.
Są takie miejsca w SL, do których chętnie wracam. Tak właśnie jest z Rose Gardens. Kiczowaty, słodki ogród, wymarzony na romantyczne randki. Nie, nie randki, to idealne miejsce na schadzki…
Oczywiście tradycyjnie już okazało się, że adres, zdobyty kilka miesięcy temu, nie do końca jest adresem słusznym. Na szczęście na miejscu można dostać landmark do nowej lokacji. Rose Gardens urosło, niestety, na rzecz komercji. Sklepy i sklepiki, a wśród nich przejście do ogrodu. Na szczęście tutaj nadal jest tak, jak być powinno.
Chociaż to nie są miejsca, gdzie człowiek dobrze się czuje bez pary.
********
Fujara ze mnie, zapomniałam dodać kilka mniej lub bardziej istotnych informacji.
Włosy – Tropical Escape, House of Heart, 0 L$, w paczce są jeszcze dwie fryzury
Skin – Wildflower, z Winter Moon, 1 L$
Sukienka – Lemania Indigo, Crystal Springs, 1 L$, prezent lipcowy w komplecie z naszyjnikiem, innym niż na zdjęciu
Buty – Digit Darkes, 1 L$
Bransoletka to prezent z Malra. Sklep z biżuterią, gdzie zawsze można znaleźć jakieś drobiazgi za darmo, obok sklep z butami… tak, prezent też tam jest. I sklep z gesturkami, właściciel obchodzi 3 sl-owe urodziny, z tej okazji też rozdaje prezenty.
Naszyjnik tej samej kreatorki co bransoletka, ale znaleziony w sklepiku w Victorian Village of Desire. Warto kliknąć tablicę i dołączyć do grupy, już na starcie dostaje się delikatny łańcuszek z wisiorkiem z perełek.
Wyszłam ze sklepu i przeszłam na drugą stronę uliczki, do sklepu z sukniami, pasującymi charakterem do miasteczka. Wśród nich jedna w prezencie, nie mogłam jej tam zostawić.
Suknia jest z butami, których na zdjęciu nie widać z oczywistego powodu – dama nie pokazuje kostek.
Upięte włosy to Bonita (1 L$), z ETD
Teraz tylko czekać na powóz. A może lepiej nie, w Victorian Village of Desire jest sporo sklepików, na pewno coś się jeszcze znajdzie.




