Nieograniczona możliwość zmian – to chyba najwspanialsza cecha SL. Mądrzyć się na ten temat nie będę, nie prowadzę badań nad fenomenem zjawiska.
Ale za to bawią mnie przebieranki.
Garden Pink to prezent z Oak Tree Shoppers; sukienka ma dołączony kapelusz, ale zdecydowałam się na inny, z tego samego sklepu, Shadies of Pink (obydwie rzeczy 0 L$)
Skin znalazłam w Gaslights Emporium (0 L$), na półce z freebiesami jest skin damski, męski i ubranie dla mężczyzn, idealnie pasujący do tego różowego stroju.
I w ten sposób powstała różowa damulka. Niedzielna przechadzka po ogrodzie jak najbardziej wskazana.
——————
A po spacerze chwila na herbatę.


Posted by Meduza i inne « Drugie życie Madelaine on 08/08/2008 at 02:38
[...] mnie wyraźnie prześladuje – wszystko zaczęło się od damulki w kapeluszu. Od tego czasu co jakiś czas trafiam na kolejną różową sukienkę. Kto by pomyślał, że w [...]