Drugie życie Madelaine

Second life

wyspa I 31/05/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 00:41
Tags: , , ,

29 V

Wybacz mi, że wyjechałam. Ale obudziło się we mnie pragnienie wędrówki, dalekiej i niepotrzebnej nikomu, pragnienie rozmowy z dawno wymyślonymi ludźmi. Obudziła się we mnie potrzeba nowych krajobrazów. Założyłam więc sukienkę w kwiaty i wyjechałam.

Ta podróż dobrze mi zrobi, taka już byłam blada i chłodna, jak mgła. Przeźroczystą dłonią dotykałam swojej twarzy jak ptaka i patrząc w lustro powtarzałam sobie – “Nie, to nieprawda, to nie mogę być ja”; w uszach szumiały mi morza i kolorowe nadmorskie drzewa, czułam, że moje wewnętrzne miasto wygania mnie z siebie, śniąc o tym, że mnie tam nie ma.

A tu jestem szczęśliwa. Spotkałam mężczyznę, mającego w sobie siłę i leniwy urok czarnego kota, wyjechałam więc z nim. Jednym okrągłym ruchem podjął tę decyzję, jednym okrągłym ruchem dłoni zagarnął mnie do siebie, jak fala. Jest mi potrzebny w tej podróży. Zresztą – już nie podróżuję, wybudowałam sobie małą Wyspę, blisko Archipelagów. Mieszkam tam teraz, pielęgnując ogród.

——————

 

po prostu 21/05/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 11:54
Tags:

Frank O’Hara był poetą (którego wiersze kazałeś mi przeczytać kiedy będę w Warszawie)

/

I cóż, może dlatego, że nie jestem gadatliwa, a może

z powodu innych gwiezdnych okoliczności,

nigdy nie pisałam tak jak Frank. A jednak

to bardzo tajemnicze i byłoby w tym trochę magii -

mieszkać tu i myśleć jak pewien facet

bardzo daleko i dość dawno. Mieszkać tu,

a jednocześnie zginąć na plaży w 66r.

(umrzeć nad morzem jest lepiej niż gdzie indziej).

/

A może jednak ja to on i jest teraz 59r.

i na jakimś przyjęciu razem całujemy w usta

złotowłosego chłopca? Nie, to nieprawda,

bo ja nie lubię chłopców, lubię tylko mężczyzn,

silnych, chociaż nie muszą być twardzi jak skała.

Już raczej łagodni i letni jak pływanie w morzu,

w tym morzu, nad którym nigdy więcej nie będę.

/

Wiesz, Frank, mężczyźni w ogóle są jak morze,

od nich skóra jest słona i pierzchną nam usta,

więc chociaż nie jestem gadatliwa i nigdy się nie spotkamy -

postanowiłam o tym napisać.

———————


 

właściwie o niczym 06/05/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 15:13
Tags: ,

Spadł deszcz. Cały dzień marznę nieco, siedząc przy uchylonym oknie, zachłystując się powietrzem. Zieleń zrobiła się jeszcze bardziej soczysta.

Mam mało czasu ostatnio, w obydwu światach. I będzie go jeszcze mniej, wiem. 8 tygodni do wakacji, jaka szkoda, że nie pracuję w szkole. Jaka szkoda, że nie chodzę do szkoły, “wakacje” brzmi znacznie lepiej niż “urlop”.

Kilka dni urlopu.

I dużo pracy. Nad czymś, co powstać miało już dawno, ale dopiero niedawno okazało się, że może, powinno, ma gdzie.

Ostatnio na blogach przewinęły się listy i antylisty przebojów, ja tylko rzucam kolejną czepialską. Możliwe, że czepia się tylko mnie, ale co tam.

Wiecznie napawa mnie optymizmem, bo jest żywym dowodem na to, że można żyć robiąc to, co kocha się najbardziej i cieszyć się tym zawsze, bez względu na wszystko. Jednocześnie sprawiając przyjemność innym.

Aha, żadnych filmowych skojarzeń.

 

jednak niech się święci 01/05/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 15:31
Tags: ,

Pomyślałam sobie, że nie, dlaczego. Bo śmieszne święto? Bo pochody, trybuny, przemówienia i trzepot chorągiewek?

A ja tęsknię za smakiem jedzonych po pochodzie lodów i tego paskudnego napoju z torebki. Jak nie tęsknić, świat był wtedy taki niewinny. Mój świat.

Dobrze, dobrze, też mnie czasami bawią peerelowskie sentymenty.

Ale tej piosenki będę bronić. Najpierw posłuchajcie, popatrzcie na obrazki, pośmiejcie się. A potem przeczytajcie słowa.

Zawsze czuję się zawstydzona tym, że tak prosto i pięknie można pisać o ojczyźnie. Bez ideologii.

Ukochany kraj

Wszystko tobie, ukochana ziemio,
nasze myśli wciąż przy tobie są,
tobie lotnik triumf nad przestrzenią,
a robotnik daje dwoje rąk.
Ty przez serce nam jak Wisła płyniesz,
brzmi jak rozkaz Twój potężny głos,
murarz, żołnierz, cieśla, zdun, inżynier
wykuwamy twój szczęśliwy los.

Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochane i miasta, i wioski,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochany, jedyny, nasz, polski.
Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochana i ziemia, i nazwa,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
nasza droga i słońce, i gwiazda.

My trudności wszystkie pokonamy,
żaden wróg nie złamie hartu w nas,
w słońce jutra otworzymy bramy,
rozśpiewamy, rozświecimy czas.
To dla ciebie najgorętsze słowa,
wszystkie serca, siła wszystkich rąk,
to dla ciebie, piękna i Ludowa,
każdy dzień i każdy nowy dom.

Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochane i miasta, i wioski,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochany, jedyny, nasz, polski.
Ukochany kraj,
umiłowany kraj,
ukochana i ziemia, i nazwa,
ukochany kraj,
umiłowany kraj,
nasza droga i słońce, i gwiazda.

Konstanty Ildefons Gałczyński

(muz. Tadeusz Sygietyński)
1953

 

trochę niebiesko 01/05/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 15:21
Tags: ,

Nie, nie będzie pierwszomajowo. I nie będzie długo, bo siedzę dzisiaj pomiędzy światami.

Będzie delikatnie, w mgłach i koronkach. Tak rzadko tu ostatnio piszę, zwłaszcza o ubraniach.

Seldom Blue z okazji otwarcia nowego sklepu obniżyło cenę jednej z sukien. Nie wiem, jak długo jeszcze, ale w tej chwili można tam iść i kupić to jedwabno-koronkowe cudo za 1 L$.