Minęły wczoraj. Niepostrzeżenie, nikt nie składał życzeń, sama zapomniałam, że to już, właśnie teraz.
Gdzie te czasy, kiedy z podziwem patrzyłam na “stare” awatary? Wtedy chciałam wiedzieć, jak to jest – żyć tutaj z takim stażem.
Nadal nie wiem.
Nie, nie będzie podsumowań, deklaracji i wyznań. Prezenty? Może za kilka dni, kiedy będę miała więcej czasu rl. Chociaż oczywiście nie obrażam się, kiedy ktoś chce mnie obdarować czymś miłym. Niekoniecznie kosztownym.
Czy awatary mają sny?





