Odświeżające doznanie – poczuć się jak newbie. W naszym-nie naszym wirtualnym świecie.
InWorldz. Pusto tam, a ludzie, których się spotyka są serdeczni i rwą się do pomocy. Zdobywanie nowych lądów jakoś nas jednoczy?
Niby nic wielkiego, w SL też mogę przecież rozebrać się z tego wszystkiego, co tworzy dzisiejszą Mad, mogę stworzyć nową postać… ale to nie to samo. Dopiero tu poczułam, jak bardzo jestem zadomowiona w SL. Znam geografię, po wielu miejscach mogę się poruszać na oślep. Znam ludzi, wiem z kim rozmawiać, kto może pomóc. A tu jestem znowu sama.
Chociaż niektórzy mają jeszcze gorzej.
Przebrana i bogatsza (przelicznik: 1 L$ = 2 Z$; są specjalne bankomaty do wymiany L$ na walutę obowiązującą w InWorldz) ruszam na podbój. Nie wiem, czy będę dużo pisać, spodziewajcie się raczej pocztówek.
To nie przeprowadzka. Raczej forma wakacji.
——————-









