Drugie życie Madelaine

Second life

nie pasuję 12/10/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 15:14
Tags: , ,

Dziękujemy, ale niestety obecnie szukamy respondentów o innym profilu. Nie zniechęcaj się jednak — mamy nadzieję, że wkrótce
znowu weźmiesz udział w naszej ankiecie!

I tak prawie za każdym razem. Pytają, czy chcę wziąć udział w ankiecie, zgadzam się, odpadam po dwóch pierwszych odpowiedziach. W przypływie dobrego humoru mogę mówić, że mam najlepszy dowód na to, jak oryginalna jestem.

Nie pasuję.

Z racji wieku i przymusowego wkręcenia w trybiki codzienności nie mogę siedzieć z rozpuszczonymi włosami i smętnym wzrokiem patrząc na zachód słońca/wschód Księżyca/przelatujące ptaki/fale uderzające o brzeg (niepotrzebne skreślić), ominął mnie smętny żywot emo. Wbrew wszystkiemu wolę się śmiać niż płakać, nawet jeśli tylko ja widzę komizm sytuacji.

To takie luźne poniedziałkowe refleksje, strzępy zdań i obrazków fruwają smętnie, przypominając, że miało być na jakiś temat. Ale się rozmyło.

Taka pora. Życia, roku, a może tylko dnia. Zobaczymy.

Lubię być sama.

Lubię, kiedy się odzywasz, lubię gdy w trakcie rozmowy proponujesz spotkanie. Lubię również, kiedy przesyłamy sobie tylko krótkie “cześć”, sygnał, że jesteśmy gdzieś tam, po dwóch stronach IM.

Muśnięcie.

Nie lubię, kiedy bez słowa wysyłasz zaproszenie, a ja ląduję… nie, nie ląduję, bo od miesięcy na takie zaproszenia nie reaguję… wylądowałabym w tłumie nieznanych mi osób. Twoja lista przyjaciół jest twoją listą przyjaciół, to takie oczywiste, tak trudno zapamiętać? Nawet rozumieć nie trzeba, po prostu gdzieś to sobie zapisz.

Najbardziej nie lubię, kiedy w takim przypadku, na pytanie po co i dokąd to zaproszenie, widzę uśmieszek i wątłe tłumaczenie: “och, wysyłałem zbiorowo”.

Zbiorowo? Do mnie? Czy ja jestem zbiorowa? Uspołeczniona? Jakaś cholerna krowa czy inna gazela, zwierzę stadne?

Naprawdę nie wiesz jeszcze, jak bardzo oryginalna jestem?

.

No, może nie wiesz. Powinieneś więc zacząć czytać ten wpis od początku.

.

———————–

Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam
Na pierwszej stacji, teraz, tu!
Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat bo wysiadam
Przez życie nie chce gnać bez tchu

Jak w kołowrotku bezwolnie się kręcę
Gubiąc wątek i dni
A jakiś bies wciąż powtarza mi: prędzej!

A życie przecież po to jest, żeby pożyć
By spytać siebie: mieć, czy być
No, życie przecież po to jest, żeby pożyć
Nim w kołowrotku pęknie nić

Jak w kołowrotku bezwolnie się kręcę
Gubiąc wątek i dni
A jakiś bies wciąż powtarza mi: prędzej!

Niech ktoś zatrzyma wreszcie świat, ja wysiadam
Na pierwszej stacji, teraz, tu!
Już nie chce z nikim ścigać się, z sił opadam!
Przez życie nie chce gnać bez tchu

Będę tracić czas, szukać dobrych gwiazd
Gapić się na dziury w niebie
Jak najdłużej kochać ciebie
Na to nie szkoda mi zmierzchów, poranków
I nocy..

Jak w kołowrotku bezwolnie się kręcę
Gubiąc wątek i dni
A jakiś bies wciąż powtarza mi: prędzej!
A życie przecież po to jest, żeby pożyć
By spytać siebie: mieć, czy być
No życie przecież po to jest, żeby pożyć
Nim w kołowrotku pęknie nić

(Magda Czapińska)

 

duch w narodzie 09/10/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 08:51
Tags: ,

Czyli małe post scriptum do wczorajszego wpisu.

Wieczór w Select. Trochę klasyki: były kolorki, gesturki, kilka dialogów na poziomie… o którego istnieniu dowiedziałam się dopiero dzięki SL.  Nie, nie, cytatów nie będzie, na to trzeba sobie zasłużyć. Tylko pytanie retoryczne, jak długo jeszcze pan Fujara będzie się onanizował powtarzanymi w kółko tekścikami, z założenia mającymi mnie obrazić.

I specjalna dedykacja.

.

Spisałam słowa, autora niestety nie znam, chociaż mogę gdybać, że tekst napisała Olga Lipińska

.

Gdzie tylko polskie serce po polsku mocno bije
tam cię spotykam najczęściej, tam nam ze sobą najmilej
Nie zmogła ciebie Komuna, kropidło też nie da rady
Jak orzeł szybujesz w chmurach, bo skrzydła masz nie od parady

Dumna i wolna, szumna i pańska
w koronie ze świecidełek
obywatelska, chłopska, hetmańska
w szumie sztandarów na czele
Żadna się ciebie skaza nie ima
cenniejszaś dla nas niż złoto
lata mijają, a ty się trzymasz
odwieczna polska głupoto

Ten, kogo palcem wskażesz rusza za tobą w taniec
choćby już stał przed ołtarzem ważniejsze będzie powstanie
Szaniec z brylantów sypany, szarża skrzydlata pod Wiedniem
Wpierw mazur, potem rany, sam Chrystus narodów nieledwie

świat się na ciebie zawsze wypinał
a dziś po prostu go nudzisz
Już po Komunie padł mur w Berlinie
żyjesz z kuponów od złudzeń
Jak neon świeci korona z cierni
lecz to nie działa już na mnie
Pejzaż po bitwie na tle sztandarów
ułan z dziewicą przy szambie

(oraz szum melodii patriotycznych)

 

lato muminków 27/08/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 00:52
Tags:

- To buka, mamusiu? – spytał Muminek.

260809_02

Anti-inspect. Przekleństwo kreatorów, zabawka próżnych, bojących się o swoją oryginalność.

Ja się nie boję, a Wy? Jakoś dziwnie nie martwię się o swoją tożsamość, nawet gdybym była zrobiona co do milimetra wg recepty na klona (skin z Redgrave, włosy z Cake, ciuchy i buty z Armidi, czy jakoś tak).

Sam pomysł na to, żeby zasłaniać się setkami primów jest dla mnie tak idiotyczny, że nawet narzekać mi się nie chce. I pewnie nie pisnęłabym na ten temat ani słowa, gdyby nie skojarzenie literackie.

 

buty ponad podziałami 09/07/2009

Zaszufladkowany do: Czystopis — drugiezyciemad @ 09:43
Tags: , , ,

Pamiętacie, jak to było, kiedy byliśmy młodzi, biedni? Usiłujący zrozumieć, o co chodzi? Pamiętacie pierwsze campy i poszukiwania money tree, które rosły tu i ówdzie, dostarczając nam pierwszej gotówki?
Na pewno pamiętacie.

W części dla początkujących Polish Community rośnie money tree. Zasilane z konta Magnusa i z tego, co dobrzy ludzie wrzucą. Dzięki temu nowonarodzone polskie awatary mają szansę zdobyć pierwsze kieszonkowe.
Wpłacać do drzewka trudno, bo dostęp do tej części wyspy mają tylko newbie (do 30 dni) i wolontariusze.

Pomyślałam, żeby może zrobić jakąś zbiórkę na drzewko?
W imię solidarności, której brak sami sobie często zarzucamy.
Nie, nie “co łaska”. Bez trącania w sentymentalno-patriotyczne struny i bez cytowania poezji, to już przerabialiśmy, z opłakanym skutkiem.
I nie za darmo.

Wiem, że to niewiele, ale może komuś się spodoba? W dwóch miejscach w SL wystawiłam pantofle.

Mają wbudowany resizer, można więc dopasować wielkość.
Transfer.

Kosztują 1 L$

Wszystkie zarobione w ten sposób L$ będę wpłacać money tree w PC, jeśli będzie potrzeba, udokumentuję transakcje screenami.

Adresy:

Centrum Polska

Second Wroclaw

Szukajcie pantofelka.