RSS Feed

jedno oko na Maroko

Posted on

Cóż, powroty bywają trudne.

MarOko

***

Posted on

 

Nie szukaj mnie

jestem W pokoju obok

zakładam na siebie kolejne słowo

jak ciasny golf

zima

Posted on

Niespodziewanie ciepło dzisiaj. Zima wzięła głęboki oddech i odsłoniła okna.

Skoro świeci słońce skąd te płatki śniegu?

Wenecja

Zawsze miałam swoją Wenecję
była zrobiona ze snów i z papieru
Wenecja uśpiona We mgle
gondole pod śniegiem

Wiedziałam Pojadę tam kiedyś
Szare niebo śnieg mgła Miasto
Stanę nad wodą Rzucę zaklęcie
Wenecjo moja jestem tutaj

Wenecja cały czas czeka
myślę, że jest mi wierna
Czuję jak czasem patrzy na mnie
Pocztówka z zagiętym rogiem

 

królik

Posted on

O Zombie Popcorn Hunt pisała na stronach Freebiesowa Dianah, pokazując też i królika. Ale nikt go jeszcze nie widział na mojej, nie zawsze statecznej, głowie.

Królik jest dziełem Ankha z Ragdoll’s Cut. I jeżeli jeszcze nie widzieliście jego sklepu, musicie to szybko nadrobić.

Królik pociągnął za sobą trochę wspomnień, przywołał piosenkę i wiersz i potrzebę odnalezienia książki z dzieciństwa.

Niech Was nie zwiedzie pikselowa zieleń za oknem, wokół realnej Mad złoto ustępuje miejsca burym brązom i nagości. Drzew.

Mam królika,
który wszystko, co mu daję – połyka;
wczoraj zjadł zapałki, obrazek z królewną,
teraz może umrze, ale nie na pewno.

Kazimiera Iłłakowiczówna

co pan robił przez te 14 księżyców?

Posted on

Second Life zawsze było ważne, od początków mojego w nim istnienia. I jest ważne nadal, chociaż różne wydarzenia pierwszego życia zepchnęły to drugie na margines.

Nadal ważne.

Nie jestem zwierzęciem stadnym, w dzieciństwie zostałam chyba źle zsocjalizowana, a może po prostu urodziłam się z tym. Ale mimo to pouczestniczyłabym sobie w życiu polskiego SL, byłoby potem o czym opowiadać na blogu, byłoby co krytykować, na co narzekać, z czego się śmiać, kogo denerwować. Bywały takie czasy.

I nie brak odpowiedniego towarzystwa, nie znudzenie SL, nie kurczący się czas – nic z tych rzeczy nie popsuło mi Second Life tak, jak fatalny net. Zaprawdę powiadam Wam, wszystko da się jakoś wytrzymać, ale tempo wczytywania i czas reakcji potrafi wykończyć najbardziej zaangażowanych zapaleńców.

Póki co przeczekuję zajmując się głównie freebiesami, z nadzieją na prędkość netu taką, że wiatr rozwiewać będzie włosy. W tym i tamtym świecie.

—————

Obserwuj

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.