RSS Feed

mission complete

Posted on

Przedwczoraj na rynku w Second Krakow ROZMAWIANO. Wymieniano się słowami. Prowadzono dialog.

Czyli jednak to jest możliwe.

Dzisiaj jeszcze raz przejrzałam komentarze pod wpisem o sztuce konwersacji. Miałam posprzątać, zostawić tylko te posty, które cokolwiek wnosiły do tematu, ale po chwili zastanowienia doszłam do wniosku, że zostawię wszystko.

Trochę dlatego, że to w gruncie rzeczy bardzo śmieszne, mieć na swoim, do tej pory grzecznym i jak by nie było odrobinę kulturalnym blogu, próbkę twórczości ludowej, żywcem przeniesionej z miejsc tak dla mnie egzotycznych jak np. forum onetu.

Trochę dlatego, że nie chce mi się grzebać w tych śmieciach, które mi podrzuciliście. Inteligentny czytelnik i tak wyłowi myśl przewodnią i wyciągnie właściwie wnioski.

No właśnie. Zdecydowałam się na zostawienie komentarzy anonimowego chojraka zal.pl i podpisującej się inicjałami mD przede wszystkim dlatego, że pokazali na jak niewiele ich stać. Do mojego wpisu, będącego w gruncie rzeczy tylko cytatem opatrzonym skąpym (acz zjadliwym, przyznaję) komentarzem dopisaliście całą resztę. Niczego już nie muszę dodawać, niczego udowadniać. Zaczęliście od tego, że oceniam nie znając ludzi, których cytuję – w ciągu dwóch dni nie tylko ja poznałam was wystarczająco. Z dokładką i deserem.

A teraz won.

Ten blog jest o mnie i mój punkt widzenia jest tu najważniejszy (jeśli nie jedyny dopuszczalny). Jak ktoś chce się lansować, to nie tu, chyba, że wykupi miejsce na reklamę. Myślę, że 1000 L$ za dobę to niewygórowana cena.

Założenie bloga nic nie kosztuje i wcale nie boli, droga wolna. Odwagi wam na pewno nie brakuje, a i zapału wystarczyłoby na pierwsze 3 wpisy, ale macie problem – trzeba mieć coś do powiedzenia. Samymi bluzgami oddzielanymi wielokropkami od żal.pl nie przyciągniecie zbyt wielu czytelników.

Reklamy

About Madelaine

Just living in SL... Sometimes login in RL too ;-)

7 responses »

  1. Ktoś tam

    Gratuluje.

    Wyjście jednak może być najlepszym wyjściem, po prostu czasami zależy kto wychodzi.

    W SL, jak w każdym społeczeństwie, zawsze może znaleźć miejsce dla siebie. Miłośnikom gesturek polecam klub Galaxy na przykład – bardzo międzynarodowy, bardzo popularny, znajomość języków obcych nie jest wymagana – gesturki wystarczą i nikomu nie przeszkadzają – taki jest koncept tego miejsca. Miłej zabawy.

  2. A ja dochodzę po raz kolejny do tego samego wniosku, że jestes wredną i napuszoną matroną. Sam nie wiem czemu Cię lubię….. może zgodność charakteru????

  3. drugiezyciemad

    Nie podlizuj się.
    I tak nie nadrobisz tego, że Cię tu nie było w kluczowym momencie.

  4. Nie spodziewałem się, że ten wpis Madelaine taką zrobi karierę.
    Moje własne odczucia na początku były bardzo umiarkowane. ‚Nie mój cyrk, nie moje małpy’. Jak wygląda część młodych – każdy widzi, chce się wyróżnić; nie ma czym, więc glośno krzyczy, choćby i nie artykułując; nie pomoże?- to spróbuje ugryźć byś poczuł, że masz do czynienia z nie byle kim, bo z Ziutą i Ziutkiem.

    Jestem już zbyt zblazowanym staruchem, by mieć choćby cień nadziei, że można przekonać o czymkolwiek tych, którzy święcie wierzą, że celne splunięcie więcej waży od tony argumentów. A o racji decyduje głośne wycie zaznajomionych hien. Dla mnie to element krajobrazu, okolicznej przyrody. Nie znaczy to, że bez sympatii przypatruję się tym, którzy usiłują tej przyrodzie coś przetłumaczyć. W końcu – cel zbożny, nawet jeśli, moim zdaniem, nie do osiągnięcia. Ja na pewno już tego, zwykle, nie czynię. Nie znaczy to też, że jestem jakimś strasznym fatalistą, choć pewnie jestem :), ludzkość jakoś już kuleje przez te kilka tysięcy lat. Mimo wszystko. I czasami nawet coś ładnego z niej wyrasta.

    Jednak tutaj rozwój wypadków nieco mnie wciągnął. Najbardziej chyba święte przekonanie kilku młodych, że nadeszła już chwila, by zabronić staruchom nazywania rzeczy po imieniu. W końcu mamy czasy poprawności politycznej, takiej trochę nie symetrycznej, bo zawsze broniącej bardziej tego co brzydkie, od tego co ładne. Nauczyła ona ich tego, że jeśli Ziutce jest smutno, gdy ktoś jej mówi, że głupio się zachowuje, to ten ktoś jest zły i należy go zmusić by słowo głupie zamieniał w tekście na ‚głębokie’. Przyzwyczaiła do podobnych zabaw z językiem.

    Tutaj to, że może rzeczywiście zachowanie było średnie, chęć dowiedzenia, że jednak ma się coś do powiedzenia a tamto to był wypadek przy pracy, żart nie przyszło nawet do głowy. Przeciwnie, głowa służyła tylko do tego by próbować jej użyć jako taran. Powodzenia.

    Wciągnął mnie również brak kultury Ziutek i Ziutków, na który już czułem się w obowiązku reagować.

    Z jednej strony śmieszne z drugiej smutne doświadczenie. 15 latki, które myślą, że jak w sl sobie przyprawią piersi/brody to staną się partnerami do dyskusji. Nie mogące pojąć tego, że z dyskusji wyklucza ich nie tyle wiek, co gówniarskie zachowanie i brak kultury. Zresztą jeśli jeszcze w początkowej fazie rozmowy, można było próbować przymknąć oczy na niefrasobliwe rzucanie konfidentami, kompleksami, wrednymi charakterami (w końcu głupie dzieci) to już to otwarte próby oplucia, kiedy okazało się, że zamiast na błyszczące na rynku gwiazdy, udało im się wylansować na osły/oślice i związana z tym wściekłość, są nie do zniesienia.

    Były oczywiście momenty jaśniejsze, np. cała historia z radnym miasta, zdawała się pokazywać, że stać ich na nieco inteligentniejsze zagrywki. Ale to co potem nastąpiło to nie był już zal.pl, czy nawet żałość.com, ale zwykle dno dot.

    Całość wydarzeń raczej przekonała mnie, że jeśli już mają być dzieci w sl, to powinny występować jako dzieci i mieć w profilu telefon do rodziców. W tej akurat zabawie, pełna anonimowość jest szkodliwa.

    świat jaki się marzy Ziutkom i Ziutom:

  5. Darnok, bardzo mi się podoba Twoja wypowiedź, bo w niej jest zawarta sama prawda.
    A po filmiku poprostu leże pod biurkiem i nie mogę się pozbierać do jakichkolwiek działań 😀
    Pozdrawiam.

  6. skonczy sie sp skonczy sie kozakowanie … oby jak najszybciej amen

  7. drugiezyciemad

    Gdybyż to było takie proste. Niestety chamstwo i głupota nie znają granic.
    Pozbawieni gesturkowego poletka, na którym czuli się jak u siebie, przenieśli się w inne polskie miejsca. Miałam okazję spotkać, bez przyjemności. Rozmowa (tak, rozmowa!) była dosyć monotonna, zarówno w warstwie słownej, jak intelektualnej. Przytaczać jej tutaj nie będę, bo szkoda jakże cennego miejsca na blogu na promowanie głupka.
    Liczę na to, że SP nie skończy się jeszcze. I że powoli i konsekwentnie uda się ją zmienić w miejsce, w którym chce się być.
    Nie, w wychowanie nie wierzę. W zakaz wjazdu tak.

    Aaa… nie zapytałam, co miałaś na myśli pisząc o kozakowaniu?

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s

%d blogerów lubi to: