RSS Feed

Tag Archives: Podróże małe i duże

…czyli odkrywanie świata

cudzymi słowami

Posted on

Bo jesień.

Nic nie mam
Zdmuchnęła mnie ta jesień całkiem
Nawet nie wiem
Jak tam sprawy za lasem
Rano wstaję, poemat chwalę
Biorę się za słowo jak za chleb

Rzeczywiście tak jak księżyc
Ludzie znają mnie tylko z jednej
Jesiennej strony

Nic nie mam
Tylko z daszkiem nieba zamyślony kaszkiet
Nie zważam
Na mody byle jakie
Piszę wyłącznie, piszę wyłącznie
Uczuć starym drapakiem

—————

z daleka

Posted on

Kiedyś, latem.

***

Uczę się oddychać pod wiatr to trudne
lecz kiedy opanujesz tę umiejętność możesz poczuć
że oddychasz wolnością że tak pachnie wolność
zielenią

Wracam do przedziału by o tym napisać a tam kobieta
Och proszę pani och jaki świat jest piękny
kiedy słońce tak świeci a ja och nie lubię upałów
i dlaczego tak jest że och kiedy jest zimno marzymy o cieple
a gdy tylko ciepło och to mamy tego dosyć

dlaczego
nie wiem Znowu piszę jak Frank
ale to może przez to że jego wiersze nade mną

Wypiłam piwo i kawę i zjadłam cukierka
i ciasto i banana na drogę
Widziałam jelonka i dwa zające
i bociany dużo bocianów i łabędzi
Przejeżdżam przez miasteczka w których nigdy nie żyć
i myślę o Tobie Czas odmierzany stukiem kół i wodą za oknem
i zielenią znowu zieleń dlaczego
może dlatego że zieleń to wolność
a wolność to woda (za oknem jezioro)
a woda to morze
więc bliżej Ciebie bliżej Ciebie bliżej Ciebie
chociaż tak daleko

pociąg Warszawa-Gdynia

———————


nowe życie Mad

Posted on

Odświeżające doznanie – poczuć się jak newbie. W naszym-nie naszym wirtualnym świecie.

InWorldz. Pusto tam, a ludzie, których się spotyka są serdeczni i rwą się do pomocy. Zdobywanie nowych lądów jakoś nas jednoczy?

Niby nic wielkiego, w SL też mogę przecież rozebrać się z tego wszystkiego, co tworzy dzisiejszą Mad, mogę stworzyć nową postać… ale to nie to samo. Dopiero tu poczułam, jak bardzo jestem zadomowiona w SL. Znam geografię, po wielu miejscach mogę się poruszać na oślep. Znam ludzi, wiem z kim rozmawiać, kto może pomóc. A tu jestem znowu sama.

Chociaż niektórzy mają jeszcze gorzej.

Przebrana i bogatsza (przelicznik: 1 L$ = 2 Z$; są specjalne bankomaty do wymiany L$ na walutę obowiązującą w InWorldz) ruszam na podbój. Nie wiem, czy będę dużo pisać, spodziewajcie się raczej pocztówek.

To nie przeprowadzka. Raczej forma wakacji.

——————-

prawie mnie nie ma

Posted on

Wiem. Przepraszam.
Dziękuję tym, którzy mimo wszystko zaglądają od czasu do czasu.

Jestem. Gdzieś tam, w pierwszym życiu. Odcięta od tego drugiego przez dwie boginie, Tepsę i Netię (uwierzcie mi, to siostry bliźniaczki, różni się tylko, i to znacznie, wzrost aktora występującego w reklamach). Ale wrócę, o ile powrót jest możliwy… jeśli nigdzie się nie odchodziło.

Znowu jest gorąco. Tak gorąco, że myśli i słowa sklejają się ze sobą. Ciężko się wtedy pisze. Ciężko się wtedy myśli.
Ale czasami wystarczy po prostu oddychać.

——————

sensem podróży jest podróż

Posted on

Ja pana z sobą zabiorę
W nieznaną podróż daleką
Sympatia moim wyborem
powodowała poniekąd

Na towarzysza podróży
przewidział pana mój plan
Nie będzie panu się dłużyć
Nie pożałuje pan

Pomkniemy trasą przecudną
Widoków, przygód i zjawisk
Gdy troszkę będzie nam nudno
To wtedy czymś się rozbawim

A gdyby wspomnień złe duchy
w niedobry pchnęły nas tan
dodamy sobie otuchy
Nie pożałuje pan
O nie…

Ja pana w podróż wziąć pragnę
Pan czemu waha się przeto
To chyba raczej jest ładnie
Wyjechać z miłą kobietą

W podróży takiej na pewno –
i w raju obrazów mniej znam
Doznając rzeczy tych ze mną
nie pożałuje pan

A kiedy cel osiągniemy
po trasy czarach tak wielu
okazać może się że my
podróżujemy bez celu

W podróży samej jest jednak
cel piękny też w sobie sam
Niech pan się dla niej da zjednać
Nie pożałuje pan
Nie pożałuje pan
Nie pożałuje pan
O nie…

Więc jak?

.

Jeremi Przybora.

.